OPINIE UCZESTNIKÓW – KURSY INTERNETOWE
"Co się zmieniło w moim pisaniu? Chyba wszystko poza laptopem, po pierwsze - systematyczność. Codzienne pytanie Pana Jakuba bardzo motywuję do pracy. Po drugie - otwartość na krytykę. Dawniej jej nie lubiłam, denerwowała mnie, myślałam, że to atak na mnie.
Kurs bardzo mnie zdopingował do pisania; zauważyłam, że czasem nawet drobne sytuacje które obserwuję w otaczającej mnie rzeczywistości mogą być bardzo dobrym wyjściem do opowiadania.
I jeszcze bardziej uruchomiłam moją wyobraźnię, aby (przynajmniej starać się) pisać ciekawie, zajmująco, by czytelnik miał ochotę czytać dalej.
A na koniec: pogodziłam się z myślą, że przede mną mnóstwo pracy. Dla mnie ważne jest to, że pisanie mnie cieszy. Teraz jeszcze bardziej." - Aleksandra
"Oj zmieniło się i to sporo:
1. Przestałam się bać pisania
a. bo doszło do mnie, że krytyka moich tekstów, to nie jest atak na mnie tylko na to co napisałam, wcześniej pewnie dlatego, że pisanie zawsze było moim marzeniem bałam się, że ewentualna krytyka zniechęci.
b. polubiłam krytykę, bo to bardzo pomaga,
c. poznałam zasady polskiej interpunkcji dzięki Kasiu! Gorzej jeszcze ze stosowaniem, ale przynajmniej wiem jak poprawić i jest mi z tym cudownie." - Joanna
"Oto moja odpowiedź na pytanie, co się zmieniło w moim pisaniu:
Na początek wyjaśnię, że żadna ze mnie pisarka. Nigdy nie prowadziłam dziennika/pamiętnika, nie pisałam opowiadań ani powieści do szuflady. Pierwszy gniot mojego autorstwa powstał w tym roku w maju, a od tego czasu mam na swoim koncie jakieś 30 stron różnych krótkich prób.
Trudno więc mówić o zmianach. Niemniej, jest kilka rzeczy, które dał mi kurs:
1. Zdałam sobie sprawę, jak ważna jest technika. Wcześniej nie myślałam, że liczy się nie tylko pomysł, ale też wykonanie; styl, oryginale ujęcie tematu, budowa fabuły.
2. Kiedyś myślałam, że pisarzem trzeba się urodzić. I że nie ma sensu brać się za pisanie, jeśli do 30 roku życia nie odkryto w nas geniusza:) Powoli zdaję sobie sprawę z tego, jak wiele można osiągnąć ciężką pracą.
3. Krytyka - w tej kwestii niestety nie nauczyłam się jeszcze wiele. Pozytywne opinie przyjmuję z nieufnością. Natomiast negatywne wciąż ciężko "przełknąć". No i ten strach oczekiwania na komentarz..." - Aleksandra
"Ja i moje pisanie?
1. Napisanie powieści stało się dla mnie REALNE. Ja nie marzę o pisaniu, ja BĘDĘ to robić, co więcej, już robię. To naprawdę wspaniałe uczucie.
2. Uświadomiłam sobie, że wcale nie jestem tak beznadziejna, jak wcześniej mi się wydawało. W dodatku zaczęłam traktować krytykę jak coś niezbędnego do dalszego rozwoju, a nie podcinającego skrzydła. To znaczy - kiedyś też to wiedziałam, ale mimo to odczuwałam maleńkie ukłucie żalu, gdy wystawiałam swój tekst pod ostrzał. ;) Teraz jest inaczej.
3. Odkryłam, że nie tylko ja zmagam się z codziennymi pisarskimi koszmarkami.
4. Widzę teraz, jak wiele pracy przede mną, jak wiele porządkowania w fabule i stylu. Ale mam zamiar temu podołać. :)
5. Wiem także, że - jak powiedziała Kasia - czasami "mniej znaczy więcej".
6. No i na koniec - ludzie, którzy wraz ze mną stawiają pierwsze kroki na pisarskiej drodze, okazali się naprawdę sympatyczni i przyjaźnie nastawieni - ku mojej ogromnej uldze. :)" - Nikola
"Co zmieniło się w moim podejściu do pisania?
1. Zdałam sobie sprawę z tego, że godziny spędzone nad poprawianiem i modyfikowaniem tekstu też są ważne.
a. Zrozumiałam, że czasami mniej znaczy lepiej. Nie ważna jest ilość słów, a zawarta w nich treść.
b. Nabrałam szacunku do pisania, zaczęłam opowiadać o moim pisaniu innym. Jeśli znajomi uważają pisanie za stratę czasu albo za formę tylko i wyłącznie rozrywki, wynika to z ich małej wiedzy na ten temat. Ja wiem, ile jest warte i to mi wystarczy.
c. Poznałam wspaniałe osoby, które mają podobne zainteresowania i spotykają się z podobnymi trudnościami i wątpliwościami :)
2. Narzuciłam sobie duży projekt. Zamiast skrobać opowiadania, postanowiłam napisać powieść kryminalną. Wiem, że to brzmi jak porywanie się z motyką na słońce, ale u mnie odniosło skutek wręcz terapeutyczny! Ja teraz siadam i po prostu piszę i nie martwię się o to:
a. że efekt jest zbyt kanciasty,
b. styl niedoskonały, ale to mój styl, tak mówię i przestałam silić się na coś innego, bo wychodzi tylko gorzej;D
c. nie przejmuję się, że czegoś nie dopowiedziałam, bo przy głośnej lekturze to wyjdzie (a mam nawet lepszy patent, nagrywam się na komórce i wtedy taka czy inna luka wyłazi jak na dłoni).
Wniosek: wszystko to da się wyrównać przy dodatkowym wysiłku, bo najważniejsze jest jak się Pan kiedyś pięknie wyraził „wypisać to z siebie”." - Kasia
„Kurs oceniam bardzo pozytywnie, myślę że to świetny sprawdzian dla kogoś kto zastanawia się czy pisanie jest dla niego/niej. Nabrałem pewności siebie, brakuje mi czasu, ale wiem że chcę to robić, to chyba mówi samo za siebie. Dziękuję panu Jakubowi za cenne uwagi i krytykę. Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję że "zobaczymy" się na następnym etapie.”
- Rafał, Toronto
„Uwierzyłam, że moje pisanie ma sens.
Znajdę codziennie godzinę i po prostu BĘDĘ TO ROBIŁA.
Zapiszę się też na pewno na następny kurs, tyle ,że nie tak z marszu jak to miało miejsce teraz. Pozdrawiam Nauczyciela i Uczniów.” - Dorota, Gdynia
„Dla mnie największym plusem kursu jest możliwość pokazania swoich tekstów i otrzymania informacji zwrotnej. Wrzucenie tekstu w ramkę i wysłanie było dla mnie trudniejsze niż pisanie, ale dałam radę i z tego się cieszę.
Dziękuję wszystkim kursantom za wspólnych 6 tygodni, Tobie Ewo szczególnie :). Panie Jakubie, mam nadzieje, że moja dociekliwość nie była dla Pana uciążliwa :).
W następnych edycjach umieściłabym pierwszą część ostatniego wykładu na początku kursu.
Kurs otworzył przede mną nowe możliwości i pokazał to co już umiem. Szkoda, że nie miałam czasu na końcówkę. Udział w kursie zdecydowanie wymaga czasu i zaangażowania, więc na następną część zapiszę się po uporządkowaniu pilnych terminowych zadań."
- Jolanta, Wtelno
"Panie Jakubie, dzięki za dobre słowa,powtarzam to już kolejny raz, ale było to dla mnie bardzo ważne: wsparcie z Pana strony. To jest chyba najbardziej odpowiednia postawa , być wyrozumiałym dla Początkujących Piszących.
Kończę kurs zadowolona bardzo, nie wykorzystałam co prawda możliwości jakie dawał, mimo wszystko jak się to ładnie mówi "dużo wyniosłam" "
- Dorota, Gdynia
„Przez kurs odkryłem rzeczy, które dla innych pewnie od dawna były wiadome , a ja je musiałem sobie dopiero poukładać. To że:
1. Pisanie jest grą indywidualną (stąd nie wiem, czy jakieś ewentualne ćwiczenia grupowe mogą pomóc, być może tak, ale na razie nie ogarniam).
2. W tej grze jest wielu przeciwników, z których najgorsi mieszkają wewnątrz pisarza, a są to (przynajmniej we mnie): brak wiary, lenistwo, nadmiar pomysłów i chwytanie wielu literackich srok za ogon, z których żadna nie podrywa się do lotu.
3. Pisanie zaczyna się znacznie wcześniej niż w momencie siadania nad klawiaturą. I w momencie, w którym pisać nie można, bo praca, bo rodzina, bo coś tam, to zawsze można zebrać niezły materiał, słowa, charakterystyczne zwroty, obrazy.
4. Najlepiej pisze mi się po pierwszej godzinie. Pierwsza jest na rozpisanie, jeszcze nie próbowałem, ale gdybym przez pierwszą godzinę przepisywał jakieś zdanie, to niewiele bym stracił, bo od drugiej dopiero wchodzę w rytm.
5. „Jak minął dzień?” – to dobre pytanie. Nawet założyłem sobie plik pod taką nazwą, w którym się tłumaczę samemu sobie dlaczego nic nie napisałem i co w zamian zrobiłem ;)
6. Na każdą środę czekałem z niecierpliwością. O czym będzie wykład i co trzeba będzie napisać na ćwiczenie.
Czego się nie dowiedziałem:
1. Co zrobić, by wejść w rytm szybciej niż po tej przeklętej godzinie? Czy każdy tak ma?
2. Czy planowany jest internetowy kurs pogłębiony, tematyczny, podkreślam internetowy, inny ze względu na czas i odległość nie wchodzi w grę?
Dziękuję Wszystkim Uczestnikom i Tobie Jakubie za cenne uwagi.
Czy kurs polecam? Pewnie. Gdyby Pasja Pisania chciała zawitać do Torunia, to służę darmową salą, pijarem, etc. "
- Maras, Toruń
„Szkoda, że kurs dobiega już końca. Zapisałam się z ciekawości, po opowieściach mojej znajomej, która uczestniczyła w kursie stacjonarnym.
Od zawsze wolałam pisać niż mówić, ale chciałam robić to chociażby z podstawową dawką profesjonalizmu, tak jak w każdej dziedzinie oprócz spontaniczności warto wykazać się też i wiedzą. Tutaj czytając wykłady, odrabiając zadane ćwiczenia, poddając się krytyce nauczyciela i pozostałych kursantów powoli zaczęłam systematyzować swoją wiedzę na temat świadomego pisarstwa. Dotarło do mnie, że warto postawić sobie cel, przemyśleć co chcę przekazać i szlifować swoje dzieło. I co najważniejsze nie poddawać się tylko pracować, czas zawsze się znajdzie, zależy to tylko ode mnie.
Co do formy kursu- jak dla mnie kurs internetowy jest bardzo wygodną formą zdobywania wiedzy, dla ludzi z tak zwanej prowincji dojazdy na zajęcia stacjonarne z prozaicznego powodu- czas- są niewykonalne. Cenne są rady nauczyciela oceniającego ćwiczenia oraz pozostałych uczestników, na sobie zobaczyłam jak różnie może być odbierane to co piszę i pomimo tego, że w pierwszej chwili krytyczne uwagi bolą, to dają do myślenia i w rezultacie wychodzą na dobre.
Brakowało mi dyskusji na określone tematy, zmuszenia nas do wypowiedzi, myślę, że na zajęciach stacjonarnych łatwiej jest mobilizować uczestników do działania. Tak myślałam, że mogłaby być na kursach internetowych wybrana godzina na rozmowy z nauczycielem w postaci czatu, czy g-g, łatwiej wtedy o kontakty między uczestnikami, czy robienie ćwiczeń " na żywo".
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z kursu, mam nadzieję, że powstanie dalszy ciąg trochę bardziej zaawansowany lub wersje tematyczne. "
- Marzenna, Olsztynek
„Mój dzień minął na ubolewaniu, że to już koniec kursu. Kto i co będzie mobilizowało do ruszania szarymi komórkami? Kto zmusi do przelania błąkających się w mózgownicy pomysłów na papier? Kto powie, że tu i ówdzie jest do bani? No cóż, trzeba będzie się usamodzielnić i z wiarą we własne możliwości działać bez asekuracji, trochę się poobijać i znaleźć swoje miejsce na półce literatów i literatek(z procentem). Kurs będę polecać, już nawet zrobiłam akcję propagandową, że osoba dzięki której znalazłam Pasję Pisania sama chce wziąć udział w wersji internetowej.
I jeszcze raz rzucam hasło - pomyślcie o kontynuacji!” - Marzenna, Olsztynek
"Mi bardzo podobał się ten kurs. Dzięki niemu zrozumiałem pewne rzeczy dotyczące profesjonalnego pisania. Szkoda tylko że trwał tak krótko. Mam chęć na poważnie wziąć się za pisanie własnej powieści. "
- Adam, Olsztyn
„Czas rzeczywiście szybko minął. Postaram się wziąć górę nad moim lenistwem, i zajęciami codziennymi i zmusić się do regularnego pisania. Dziękuję za konstruktywną krytykę. Rady powieszę sobie nad biurkiem wraz z napisem - "Jak minął Twój pisarski dzień?". Może to pobudzi moje sumienie. Jeśli chodzi o kurs i moją opinię zgadzam się z przedmówcami. Do plusów zaliczam świetne wykłady - wciągające, konkretne, spis lektur - bardzo pomocny, wybór ćwiczeń i komentarz indywidualny do nich. Do minusów zaś należy brak możliwości edycji tekstu - np. brak kursywy, niewielkie okienka w których się pisze - i może możliwości odpowiedzi na opinię nauczyciela po ćwiczeniu. Kończąc chcę podkreślić, że mi się bardzo podobało. Oczekiwałam konkretnej wiedzy i ją dostałam - to liczy się najbardziej. Dziękuję Panu, Panie Jakubie i wszystkim uczestnikom :) "
- Agnieszka, Rumia
„Zapisanie się na kurs było jedną z lepszych rzeczy, jaką w ostatnim czasie zrobiłam. Jestem wdzięczna Nauczycielowi, że nie wlewał każdemu że jego tekst jest boski, fantastyczny i jedyny, ale że pokazywał konkretnie co należy poprawić. Świetnie, że powstał kurs internetowy : jest to fantastyczne rozwiązanie dla ludzi pracujących, dla których dojazd na zajęcia weekendowe może być problemem. Super sprawą były zadania domowe, codzienne pytanie Jakuba Winiarskiego o pisarski dzień, krytyka tekstów. Kurs jest zdecydowanie za krótki, myślę, że powinien trwać minimum pół roku.” - Aga, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Spełniam swoje marzenie! Otworzyłam w sobie szufladkę dawno zamkniętą, za którą tęskniłam. Zdobyłam wiedzę - bazę i ramę, w ktorej mogę rozwijać swoją pasję. Staję się bardziej twórcza, uczę się. Do wykładów będę wracać, zrobię ćwiczenia pominięte do tej pory - te z wykładów. Ogromnie cenię sobie kontakt z Nauczycielem, fachowe oko, bo dzięki temu wiem jakie błędy popełniam a gdzie są moje mocniejsze strony. Nawet wpisy w moim pamiętniku zmieniają się, są bardziej "literackie":) Inaczej myślę,obserwuję życie. Inaczej czytam. Poznałam fajnych ludzi, z którymi mam nadzieję jeszcze się spotkać w tej lub innej przestrzeni. Właściwie same plusy. Tylko dla mnie to za krótko... Chcę jeszcze!!! Zaczęłam się mobilizować, dyscyplinować w dobrym tego słowa znaczeniu. I czuję, że zrobiłam swoje małe postępy. Krótko mówiąc - jestem wdzięczna za czas spędzony na kursie.” - Monika, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Kurs pomógł mi ruszyć z miejsca z pisaniem. Wykłady dały podstawową wiedzę, uporządkowały. Za szczególnie przydane uważam te o fabule i narracji, ale ostatni też jest bardzo budujący i pomocny. Na razie pomysłów w głowie mam dużo. Notuję pomysły na bieżąco w notesie, z którym się nie rozstaję. Doceniłam i zrozumiałam sens wycinania niepotrzebnych przysłówków, zaimków itp. Kiedy już siadam do pisania często pochłania mnie bez reszty, na czym cierpią domownicy. Nawet jak nie piszę, przefiltrowuję otaczającą mnie rzeczywistość pod kątem pisania. Myślę, że dialogi i czyszczenie tekstu idzie mi coraz lepiej. Wiem też, na co zwracać uwagę czytając. Podsumowując - bardzo jestem zadowolona z udziału w kursie, choć czuję się jak dziecko stawiające pierwsze kroki. Niby wiem o co chodzi, ale strasznie nieporadne to to. Ćwiczenie czyni mistrzem.” – Aggy, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Dzięki tym kilku tygodniom na kursie, wiem, że jak się postaram i dużo nad tym popracuję to potrafię stworzyć coś dobrego, przyciągającego uwagę. Już samym sukcesem jest to, że piszę i że potrafię znaleźć na to czas. Kiedyś miałam większą blokadę tzn. myślałam że nie jestem w stanie stworzyć nic co wykracza poza moje życiowe doświadczenia : otóż okazuje się, że tak nie jest !” – Aga, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Wrażenia - liczyłam na merytoryczne uwagi, konkret, powiedzenie wprost - to ma sens, a to jest do niczego, tak próbuj dalej, to zostaw. I... dostałam to. Panie Kubo, nie owija Pan w bawełnę i chwała Panu za to. Ja się bujam z chęcią pisania od lat i od lat brakowało mi kogoś, kto powie mi o moim pisaniu tak, jak Pan to robi. Dzięki, choć czasem człowiek się trochę wzdrygnie.
Na plus - konstrukcja warsztatu, możliwość wrzucenia tekstów w dziale "krytyka", ćwiczenia do każdego wykładu, mnóstwo literatury. Na minus - kurs jest za krótki. Dopiero się rozkręcamy (piszę "my", bo czytam to, co na forum) a tu już koniec?” – Teresa, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Teraz tylko usiąść i napisać powieść:) Może pociągnę wątek klaustrofobicznej bohaterki? :)))” – Teresa, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Codzienne pytanie Nauczyciela o pisarski dzień mobilizowały. Nawet jeśli nie odpowiedziałam na forum, starałam się sobie samej odpowiedzieć na to pytanie. Co do samego pisania - najpierw wyrzucam z siebie pomysł, bez zwracania uwagi na przymiotniki, przysłówki czy ortografię. Następnego dnia biorę pod lupę każde zdanie i słowo i tnę bez litości. Myślę, że robiąc pierwsze kroki w pisaniu, dobrze mieć nauczyciela, żeby nie zbłądzić, nie popłynąć w bliżej nie określonym kierunku. Ćwiczenia i określony termin ich oddawania bardzo dopingował. Na pewno inaczej teraz czytam. Włącza się wewnętrzny poprawiacz, krytyk, analityk. Staram się go wyłączyć, ale czasami sam cichnie, kiedy książka jest bardzo dobra i wciąga. Mam świadomość, że czeka mnie mnóstwo pracy.” – Agnieszka, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Nauczyłam się notować pomysły czy fragmenty tego, co chcę pisaać w notesie. Kiedy napiszę coś w całości, najchętniej przeczytałabym to komuś lub wysłała do przeczytania. Uczę się jednak zostawić tekst " do jutra" i wtedy przeczytać go sama jeszcze raz. Kiedy nachodzi mnie zwątpienie, nie przekreślam wszystkiego tylko zajmuję się czymś i potem wracam do tematu - tu bezcenne było dowiedzieć się, że to "normalne" i trzeba przeczekać:) Ponadto dużo czytam, jescze więcej niż wcześniej i sięgam teraz po różne gatunki, autorów. Czytam także pod kątem wiedzy z wykładów. Super sprawa. Piszę krótsze zdania, bardziej przemyślane. Obudził się we mnie wewn. superwizor:) \
Dla mnie, mieszkającej w Rzeszowie, możliwość uczestniczenia w kursie dzięki internertowi, to dar niebios.” – Monika, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Po kursie zwracam uwagę na język oczywiście: przysłówki, przysłówki! Staram się pisać oszczędniejszym językiem. No i staram się myśleć ;) tzn. zwracać uwagę na całość tak, aby wszystko układało się w sposób przemyślany : początek, rozwinięcie, zakończenie. Myślę, ze wyostrzyłam sobie zmysły tzn podsłuchuję, zatrzymuję w sobie jakieś ciekawe powiedzonka....” – Aga, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Myślę, że teraz większą uwagę zwracam na szczegóły. Nie jestem w stanie wymienić wszysktich rzeczy, które wydały mi się na kursie interesujące. Powiem tylko, że bardzo cenię sobie te dwie recenzje wykonane przez pana Kubę Winiarskiego. Nie ukrywam, że możliwość pracy z pisarzem była dla mnie głównym powodem uczestnictwa w tych warsztatach internetowych. Druga sprawa, to wykłady pani Izy Szolc. Nie mam wąpliwości, że będę do nich często wracał.” – Rafał, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Zwracam się z uprzejmą prośbą do ORGANIZATORÓW o podziękowanie pani Izie Szolc za wykłady. Bardzo mi się podobają i dużo mi dały. To sztuka, w wirtualnym świecie zainteresować elektronicznym wykładem. Tak, że będę do nich wracać, a żarówiaste podkreślenia jeszcze długo będą mi służyć. Przede wszystkim wsparcie też konkretnymi przykładami z literatury stanowią o ich wiarygodności. Dziękuję.” - Dagma, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Pani Izabelo, przepiękny wykład, dziękuję! Za wszystkie inne także. Mam w sercu nadzieję, że spotkamy się znowu, na kolejnej części kursu. Oj, to dopiero początek tygodnia, jeszcze wiele może się zdarzyć. Tymczasem zrobię herbatę i rozsmakuję się raz jeszcze w treści wykladu, przemawia do mojej duszy bardzo. Dziękuję.” – Miriam, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10
„Czego było za mało? Tygodni. Ten kurs mógłby trwać drugie tyle. Podobały mi się nasze dyskusje, fachowe, konkretne uwagi Nauczyciela, bez "cukrowania", zgoda na inną wrażliwość:). Teraz mi przyszlo do głowy, że skopiuję ćwiczenia wraz z Pana uwagami, dla pamięci i nauki.”- Monika, Internetowy Kurs Pasji Pisania 13_01_10