Przecinek czy myślnik - interpunkcja w dialogu

Każda historia ma swoje własne tempo. Dialog jest jednym ze wspaniałych narzędzi, które pozwalają nadać opowieści określony rytm. Kropka czy przecinek postawiony w nieodpowiednim miejscu może zepsuć nie tylko dane zdanie, ale czasami całą scenę.

Gwoli przypomnienia: w języku polskim przy zapisywaniu dialogów, wypowiedzi poszczególnych osób poprzedzamy myślnikiem, a każdą wypowiedź kolejnej osoby umieszczamy w oddzielnej linijce. Wszelkie wtrącenia również oddzielamy myślnikami od wypowiedzi bohatera.

Zdania poprzedzającego wtrącenie nie kończymy kropką. Stawiamy ją dopiero na zakończenie komentarza, który rozpoczynamy małą literą.

- Kończcie zabawę - powiedziała mama, otwierając drzwi do pokoju.- Kolacja na stole

Jeśli wtrącenie przerywa wypowiedź postaci w miejscu, w którym normalnie występowałby przecinek, nie stawiamy go, a wtrącenia nie kończymy kropką.

- Już idziemy – rzuciła Kasia niezadowolonym tonem – jeśli tak bardzo ci na tym zależy.

Odpowiednio wykorzystane znaki interpunkcyjne czy sposób zapisania dialogu potrafią wspaniale oddać nastrój danej sceny. Dla porównania:

Tomek wstał z krzesła. – Jestem gotowy. Chodźmy.
- Chyba jestem gotowa – powiedziała Zuzia, wstając z krzesła.- Możemy już iść.
Mirka wstała niepewnie z krzesła. – Chyba jestem gotowa…

Aby zaznaczyć wahanie bohatera albo gwałtowne przerwanie jego wypowiedzi dobrze jest zakończyć ją myślnikiem.

Zuzia otworzyła drzwi. – Wychodzimy -
- Nie wydaje mi się - warknął Tomek, blokując przejście.

Zwróćcie uwagę, jak znaki interpunkcyjne wpływają na atmosferę sceny oraz moc bohatera. Każda kropka, przecinek, znak zapytania ma znaczenie. Należy jednak uważać na wykrzykniki. Czasami początkujący pisarze próbują przy ich pomocy podkreślić atmosferę napięcia czy radości. Uważajcie – są skuteczne jedynie w niewielkich dawkach. Ich nadmiar męczy.

- Wspaniale! Idziemy jutro na plażę! Będziemy budować zamki z piasku! Może popłyniemy żaglówką!

Kolejnym problemem, na który niewątpliwie natkniecie się konstruując dialogi są komentarze opisujące kto co powiedział i w jaki sposób.

- Kto potłukł szybę w oknie? – zapytała mama.
-To Tomek – wykrzyknęła Kasia.
-Nieprawda, to nie ja – bronił się chłopiec.

W przypadku rozmowy dwóch osób ciągłe powtarzanie „powiedziała/powiedział” nuży czytelnika i sprawia, że dialog zamiast dodawać akcji impetu – irytuje.

- Czy naprawdę uważasz mnie za idiotkę? – zapytała mama.
- Wcale nie – powiedział Tomek.
- Przecież wiem, że to ty – powiedziała mama. – Widziałam twoją piłkę w pokoju.
- Mamo, to nie ja- powiedział Tomek

Niektórzy znajdują wyjście z powyższej sytuacji zastępując słowo „powiedział” bardziej wyszukanymi odpowiednikami jak oświadczył, oznajmił, stwierdził, zauważył, nadmienił, albo próbują opisać stan emocjonalny osoby wypowiadającej określone zdanie np. zażądał, wykrzyknął, warknął, wyszeptał, itd.
Oczywiście wszystkie te słowa mogą pojawiać się w dialogu pod warunkiem, że nie są używane zbyt często i niepotrzebnie. Jeśli rozmawiają ze sobą dwie osoby – nie ma potrzeby przy każdym zdaniu zaznaczać, kto je powiedział.

- Czy naprawdę uważasz mnie za idiotkę? – zapytała mama.
- Wcale nie – wykrztusił Tomek.
- Przecież wiem, że to ty. Widziałam twoją piłkę w pokoju.
- Mamo, to nie ja.

Oczywiście musimy cały czas pamiętać, że świat powieści różni się znacznie od naszego trójwymiarowego świata. Ludzie na kartach książek mówią mniej, lepiej od nas, a tok ich wypowiedzi jest o wiele rzadziej przerywany.

M.B.